|
Napisał Monika Kowalewska
|
|
Teatr Spinka realizuje już nowy pomysł sceniczny. Nie chcemy zdradzać szczegółów, ale czekają młodych twórców nowe wyzwania aktorskie i inscenizatorskie. Będzie to spektakl autorski oparty o opowiadanie Singera. W tak gorący czas przygotowań do nowego projektu udało mi się poprosić dwie adeptki Melpomeny o wywiad:
Ewa Rychter: „Lubię uczęszczać na zajęcia teatralne, bo zawsze chciałam występować w teatrze (na scenie występuję często, bo chodzę do szkoły muzycznej). Tutaj zawsze można z kimś porozmawiać i wypowiedzieć swoje zdanie, a nawet je przedstawić w sposób teatralny- często tworzymy etiudy. Każde zajęcia to duża niespodzianka i wyzwanie. Wszyscy są tu mili i fajni. Można opowiedzieć o swoich przygodach i przeżyciach, odgrywać różne role i zagrać je w różnorodnych kombinacjach. Zawsze jest tu ciepła i miła atmosfera. Kiedy gramy rolę, wczuwamy się w nią i poprzez taką kreację pokazujemy swoje uczucia. Chciałabym, aby kiedyś zapisało się tu więcej osób, bo wtedy zawsze jest więcej pomysłów.” Aleksandra Kucharska: „Na zajęcia chodzę pięć lat. Zawsze pobyt tutaj uważam za miło spędzony i niezmarnowany czas. Niekiedy byłam najmłodsza, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Polubiłam te zajęcia dzięki miłej atmosferze i pomocy innych osób. Często miewałam wpadki sceniczne, a więc było śmiesznie i trudno. Dzięki Pani Monice, która prowadzi te zajęcia postanowiłam dalej w nich uczestniczyć. Chciałabym, żeby powstał spektakl taneczno-teatralny.” |