Home arrow Teatr arrow HRABIowska refleksja
Archiwum imprez
Teatr
Literatura
Muzyka
Wystawy
Zabawa
WOŚP
Aktualności
Polecamy
Związek Literatów Polskich
Teatr Spinka
Lomianki.info
Shaolin Kempo
UMiG Łomianki
Colors of Trio
OSP Łomianki
Biblioteka w Łomiankach
ICDS Łomianki
Gazeta Łomiankowska
Maria Hoffman
Statystyka
OS: home.pl
PHP: 5.2.17
MySQL: 5.5.17-log
Czas: 03:32
Caching: Disabled
GZIP: Disabled
Użytkownicy: 17
Newsy: 529
Odnośniki: 0
odwiedzających: 2271788
Gościmy
Aktualnie jest 31 gości online
HRABIowska refleksja PDF Drukuj E-mail
Napisał Kulturalna Gospodyni Domowa   
Image Oni w tym kabarecie to są chyba niepoważni! Idę na HRABIego do Domu Kultury, bo muszę się w końcu przekonać, jak z nimi jest!

Zapisałam sobie wszystko na kartce - 17 maja, godz. 19.00. Wziąć kasę na bilet - 15 PLN! Powiesiłam nad kuchenką gazową, gdzie często stoję gotując swoje DEMO zupy. Na pewno nie zapomnę. HRABI też ma DEMO, tyle, że program. I jest to najbardziej programowy program na świecie - Kaśka mi tak tłumaczyła przez pół ich występu - że niby nie jakieś tam DEMO pitu, pitu - nie będą go rozsyłać do ważnych panów producentów, ani dokładać gratis do gazet. To DEMO zawiera konkretne wytyczne, jest przemyślane i prześmiane od początku do końca. Muszę Kaśce wierzyć na słowo, bo nijak, dzięki niej właśnie, nie mogłam się wtedy skupić. Ale jak to DEMO - jego losy są przesądzone. Nie dość, że jest pierwsze i musi w końcu być zastąpione czymś kolejnym, to jeszcze zrodzio frustrację. U mnie. A co na to HRABI? Udał się na TERAPIĘ. Ja też. Z pewną dozą, dla odmiany, śmiałości zasiadłam spokojnie wcielając się w rolę widza-obserwatora. No i co? Kaśka leci jak szalona między krzesłami i mówi, że ma miejsce koło mnie. Ucieszyłam się w sumie, bo miło spotkać kogoś znajomego. Tyle, że TERAPIA była dla mnie mocno wyczerpująca. Dużo było o emocjach. We mnie osobiście wrzało! Kaśka cały czas pogryzała jakieś orzeszki - ważny składnik jej nowej diety. Ja czyniłam wielkie wysiłki, by nie eksplodować, bo odgłosy z krzesła obok były jak dynamit. A na scenie o tej, no, asertywności właśnie mówili. I ja się pytam? O-c-o-c-h-o-d-z-i? Bo znów nie mogłam się skupić... Dowiedziałam się z pewnych źródeł (pewnych, czytaj: jakiś tam, nie bardzo pamiętam) , że HRABI robi DRAKULĘ. Nie poszłam. Bałam się. Kaśki. Orzeszków. Wulkanu. Nawet mojej DEMO zupy zaczęłam się bać! Muszę się odstresować. Idę na Maraton! Kaśki nie będzie. Wiem z pewnych źródeł. (pewnych, czytaj: wiarygodnych, wiem to po prostu na bank!).

Pozdrawiam

Kulturalna Gospodyni Domowa

{moscomment}